wtorek, 28 kwietnia 2009

Dark Sun: Beneath the Crimson Sun #0

Za pomocą Skype i Gametable ruszyliśmy z kampanią do 4 edycji „Dungeons and Dragons”. Byliśmy ciekawi, czy da się zagrać w stricte skirmishowy system, z niewielką fabułą, będącą właściwie przerywnikiem między kolejnymi walkami i dodatkowo z rotacyjnym MG. Potrzebne było kilka założeń – być może wymagają dopracowania, ale to pewnie wyjdzie na sesji.

Przed sesją wybrany z Graczy (losowo bądź na ochotnika) przygotowuje sobie mapkę encountera statystki wrogów.

Ten sam gracz przygotowuje jakiś Prolog - generalnie będzie to przyczyna encountera - jak w Final Fantasy Tactics.

Cała sesja składałaby się z Prologu - Encountera - Epilogu. Oczywiście przy założeniu, że olewamy błądzenie po labiryntach, większe interakcje z ludźmi oraz skill challenge.

Przeciwnikami podczas encountera sterujemy naprzemiennie, każdą rundę prowadzi jeden gracz, po czym w następnej kolejny Gracz. Gracze sterują potworkami za kolejnością swojej inicjatywy w rundzie.

Następnie pałeczkę podczas Epilogu przejmują losowy Gracz – prawdopodobnie będzie decydował o tym rzut z d20, z wyłączeniem z losowania ostatnio przygotowującego encounter. „Dopisuje” jakby następny element fabuły i prowadzi ją w wybranym przez siebie kierunku.

Gramy w świecie Dark Sun, w czasach, kiedy światem rządzili Królowie – Czarnoksiężnicy w swoich Miastach - Państwach; pod koniec Brązowej Epoki, zwanej również Epoką Królów – Czarnoksiężników. Były to czasy Terroru kiedy to Athas nadal chyli się już ku końcowemu upadkowi, powstawało wiele spustoszeń, szalała magia, rozgrywały się wojny między Miastami - Państwami, ludzie woleli być brani w niewole niż umierać w cierpieniach a Smok z Tyr był niemal wszechmogący. Królowie – Czarnoksiężnicy z bezwzględną skutecznością egzekwowali swoje prawa.

Postaci Graczy:

Yuriel – Genasi Swordmage (moją postać).
Snake – Human, Rogue
Dżo Abkronde Van Irva – Tiefling, Warlord (przerobiony na Barda)
Prześlij komentarz