niedziela, 5 kwietnia 2009

Historie z Fallcrest #4

Powrót do Fallcrest

BG wracają do Fallcrest przez północą bramę. Dziwi ich nieobecność kilku strażników przy bramie, a przede wszystkim sierżanta, który zawsze obowiązkowo pełni tam służbę. Obecni strażnicy opowiadają, że ma interwencje właśnie w domu Azaer, gdyż są tam jakieś kłopoty. BG ruszają szybko w kierunku domu tieflingów, mijając Srebrnego Jednorożca – niegdysiejszą dumę Fallcrest, oraz Dom Słońca – świątynie Pelor, Bahamuta i Korda. Przed wejściem na ścianie namalowany (obowiązkowo krwią) symbol Tiamat, a przed wejściem Amara rozmawia z Nerethem i jeszcze jednym strażnikiem. Bg przysłuchują się chwilę, a gdy strażnicy odchodzą, wypytują szefową domu o to, co się wydarzyło podczas ich nieobecności. Okazało się, że ktoś, najprawdopodobniej kultyści Tiamat, zaatakowali Dom Azaer w nocy. Porwali najmłodszą dziewczynę z domu 12-letnią Giatę, i mocno pobili brata Skamosa – Ramosa. Zostawili na wejściu symbol. Kult Tiamat jest nowością w tym mieście i to była pierwsza akcja, która okazała jego obecność.

Śledztwo

BG rozpoczynają śledztwo. Kleryczka leczy Ramosa – a ten opowiada, że napastnikami byli jakieś dwie osoby z zupełnie obcej rasy. Pokryci w tatuażach i mieli czarne wielkie, puste oczy. Jeden z nich walczył łańcuchem, i robił to bardzo skutecznie. BG odwiedzają Dom Słońca i w rozmowie z tutejszym kapłanem - Grundelmararem – dochodzą do wniosku, że chodzi tu o dziewicę i skórę białego smoka. Ich świątynia jest pewnie gdzieś zakonspirowana w mieście albo okolicy. Tiamat jest antagonistką Bahamuta, stąd krasnoludzki kapłan tyle wie o kulcie. Uriel i Lia zostawiają datki na rozbudowę świątyni. Następnie wracają do Domu Azaer i zastanawiają się, co robić dalej. Stwierdzają, że skóra jest bezpieczna jedynie przy nich, więc upychają ją do plecaka Uriela. Ruszają w kierunku wieży Nimrozana Zielonego. Sądzą, że mistrz Erevana będzie mógł im pomóc. Wieża magów jest w opłakanym stanie, jakoś Lord Warden nie traktuje sprawy jej rozbudowy priorytetowo. Spory datek z kieszeni Uriela nastawia maga bardzo przyjacielsko do drużyny. Nimrozan opowiada, że być może, jeśli nad tym posiedzi to będzie mógł wskazać miejsce świątyni a przynajmniej sporo zawęzić obszar poszukiwań. Opowiada też, że Tiamat jest bogiem chciwości i bogactwa, i słyszał o rytuale o tych składnikach – chodzi o jakaś Rytuał produkujący złoto. Umawia się z BG następnego ranka – być może będzie wiedział więcej. Mag zostaje jeszcze chwile z Erevanem z nim malutki wywiad a także daje kilka wskazówek, co do czarów itp.

Drużyna rozdziela się: Erevan wraz z Urielem wracają do domu Azaer. Balasra wraz z Lią wypytują po innych „domach handlowych” i dowiadują się, że był tam ktoś, kto pytał o skórę smoka – z opisu jednak wynika, że to był mag, który ich zaatakował przy wyjściu z hali koboldów. Skamos krąży po mieście próbując dowiedzieć się czegoś więcej na temat wytatuowanych ludzi z wielkimi czarnymi oczami – jednak bezskutecznie.

Gdy wracają do domu Amara powiadamia ich, że odnalazła wiadomość, prawdopodobnie ukrytą przed strażą miejską. Wiadomość pochodzi od porywaczy i przekazują, że jeśli jedna osoba nie dostarczy skóry smok przed posąg Vendara przy wodospadach Nentir to porwana zginie w strasznych męczarniach.

Plan

BG obmyślają plan. Erevan proponuje korzystanie z rytuału „water walk”, który umożliwi im bieganie po wodzie. Robią też fałszywy plecak niby wypchany skórą smoka. Plan jest prosty, Balasar idzie, jako osoba przeprowadzająca wymianę, reszta chowa się po krzakach. Skamos zna tamte krzaki i kryjówki bardzo dobrze. BG czają się na wschodnim brzegu Nentir w lesie, a Skamos zakrada się na wyspę szukając miejsca na kryjówkę. Używa ściany wodospadu, jako doskonałą kryjówkę. Za wodospadami, w jaskini, w której kiedyś mieszkał smok, pokonany przez Vendara, Skamos zauważa grupę siedzących przy ognisku najemników. Przemawia do nich grubawy dość sporych rozmiarów krasnolud, który wydaje się być szefem. Krasnolud tłumaczy swoim ludziom, że wychodzą na zewnątrz, zza ściany wodospadu na wyraźny gwizd – widocznie ktoś z zewnątrz ma zagwizdać. Krasnolud mocno motywuje ich do walki i zabijania wszystkiego, co tam będzie oprócz tajemniczych pracodawców.

Skamos wraca i pojawia się znikąd wśród swoich i mówi o sytuacji.

Encounter 1 „Za wodospadem”

Bg nie zastanawiając się wiele przypuszczają z zaskoczenia atak na najemników za wodospadem. Erevan próbuje uśpić szefa najmeników czarem, jednak nie udaje się to. Rozpoczyna się regularna potyczka, a BG zakładają, że krasnoluda trzeba wziąć żywcem i przesłuchać. Krasnolud okazuje się być całkiem niezłym wojownikiem i prawie pokonuje paladyna. W pewnym momencie jednak Erevan czarem wpycha brodacza do ogniska, a ten zajmuje się ogniem. Poddaje się jednak, a Lia gasi palącą się brodem. Po pokonaniu reszty bandy krasnolud związany ląduje przy ścianie pieczary. Następuje obowiązkowe przesłuchanie, z obcięciem palca krasnoluda, – ale okazuje się, że krasnolud miał być częścią pułapki zastawionej przez wytatuowanych nie-ludzi z czarnymi oczyma. Mieli wyjść zza wodospadu jak tamci zagwiżdżą i wybić wszystkich oprócz wytatuowanych.

Encounter 2 „Wymiana”

Balasar czeka koło nogi wielkiego posągu Vendara. Reszta ukryta za ścianą wodospadu. Około północy z zachodu zbliża się łódka niosąca dwie postacie – przybywają wytatuowani. Jeden z łańcuchem, drugi z dwoma katarami. Zadają pytanie o to, żeby Balasar pokazał skórę, ale paladyn wkurzony, że nie mają zakładniczkę wyrzuca fałszywą skórę do Nentir. Rozłoszczony Shadar-kai gwiżdże głośno, ale zamiast krasnoluda i jego bandy zza wodospadu wyłażą BG. Zaskoczeni Shadar-kai nie bardzo mogą się zebrać do walki, jednak w końcu podejmują ją. Ostatecznie Skamos powala dwoma strzałami tego z katarami, a drugi Shadar-kai, ten walczący łańcuchem, ciężko ranny próbuje uciekać wspinając się na posąg. Nie udaje mu się i otoczony przez BG opuszcza łańcuch.

Zgubiony trop

Zostaje nim związany i rzucony koło krasnoluda w jaskini. BG wiedzą o Shadar-kai, że to jacyś fanatycy i mimo prób nie udaje mu się przesłuchać pojmanego. Postanawiają oddać go do Domu Słońca i w żadnym wypadku nie zabijać – skoro śmierć jest dla niego wybawieniem. Trop porwanej się jednak urywa i ostatnia nadzieja leży w Nimrozanie. BG mają nadzieję, że o świcie da im jakieś ważne informacje.

Wnioski
Bardzo udana sesja - najlepsza z dotychczasowych z kampanii. Było trochę zwiedzania miasta, korzystania z umiejętności - Skill Challenge sprawdza się świetnie - na sesji były aż 4 - pierwszy nieskończony (Przeszukiwanie Domu Azaer), drugi skończony sukcesem (Śledztwo w mieście), trzeci również (Przesłuchiwanie krasnoluda) i czwarty niepowodzeniem (Przesłuchiwania Shadar-kai). Po erracie ze storny wizardów działają nieźle. Wydawało mi się, że nie ma SC do zawalenia, ale jednak u nas się udało. Skille odgrywają moim zdaniem większą rolę niż w edycji 3/3.5 właśnie ze względu na Skill Challenege. Graczom się podobało. Sesje trwała od godziny 20 do godziny mniej więcej 1:30 albo 2 - już nie pamiętam o któej skończyliśmy.

Prześlij komentarz