niedziela, 5 kwietnia 2009

Kesshin #2

Przebieg sesji 2

Wszystko zaczęło się od momentu, gdy do domu pana Ichiro, gdzie po bitwie odpoczywali nasi samuraje przybył namiestnik pana Kakita Yoshi – pan Kakita Ashitaka. Okazało się, że był to strasznie zadufany samuraj, stawiający klan Żurawia ponad wszystkie inne. Taki żurawista:P Pojawił się tutaj, ponieważ Kakita Yoshi usłyszał o problemach na jego ziemiach i wysłał swojego namiestnika – by ten wyjaśnił sprawę. Oczywiście Ashitaka nie mógł uwierzyć, że jakikolwiek samuraj z klanu Żurawia mógł się doprowadzić do takiego stanu. Wyjaśnił sprawę w ten sposób, iż wszystkiemu jest winny miecz Smoków, który omamił pana Shiro i nakłonił go do przelewu krwi. Według Ashitaki miecz musiał skazić duszę Żurawia. Namiestnik zadecydował, żeby wszyscy udali się do Kuyden Doji – i przedstawili wszystko jeszcze raz panu Yoshi i panu Tamoko, który jest wielkim shugenja. Z pewnością będzie wiadomo, co zrobić dalej.

W Kyuden Doji po opowiedzeniu całej historii i zbadaniu miecza przez Ashashina Tamoko okazuje się, że miecz jest faktycznie skażony, co wywołuje lekki uśmiech na twarzy Ashitaki. Tamoko zaproponował rozwiązanie – samuraje udadzą się nad Rzekę Ślepego Mnicha, by odnaleźć mieszkającego tam starca, gdyż on z pewnością będzie w stanie oczyścić miecz. Namiestnik domagał się papierów podróżnych Smoków, aby mieć pewność, że nie opuszcza łatwo ziemi Żurawi, tylko faktycznie odnajdą Ślepego Mnicha.

Samuraje docierają do podnóża gór, na których szczytach mieszka gdzieś Ślepy Mnich. W gospodzie spotykają się z sytuacją, gdzie pewien ronin, właśnie kończy swój codzienny posiłek (nowy gracz), czyli butle sake. Jak się okazuje, jest ścigany za swoje długi hazardowe, więc przyda mu się „obstawa” w formie samurajów, a samurajom dobry przewodnik po okolicy.

Po spędzeniu nocy w gospodzie okazuje się, że namiestnik Ashitaka również przybył w te okolice. Samuraje bez problemu domyślili się, że zapewne będzie chciał odebrać im miecz w jakiś sposób i przypisać sobie cała sławę i chwałę.

Samuraje ruszyli w góry by mieć jak najdalej od siebie Ashitake. Podróż była uciążliwa i dość niebezpieczna (dużo testów wspinaczki – nawet gracze narzekali:P) . W końcu udało im się dotrzeć do domku Ślepego Mnicha. Ten przyjął ich z radością. Obejrzał miecz i stwierdził, że nie są godni noszenia oczyszczonego Honorowego. Pomedytował trochę – prawie zasnął aż w końcu przedstawił rozwiązanie. Zada każdemu zagadkę i muszą odgadnąć każdy swoją, – jeśli przejdą test – on oczyści miecz dla nich. A pytania:
- Kiedy najłatwiej czarnemu kotu wejść do domu?
- Shugenja ma brata, brat shugenjy nie ma brata. Kim jest ów shugenja?
- Dwóch przyjaciół chce się przeprawić przez rzekę. Łódź uniesie tylko jednego z nich. Jak mają to zrobić?
- Dlaczego bocian stoi na jednej nodze?

Dał im czas od świtu.

O świcie każdy z samurajów przedstawił rozwiązanie swojej zagadki i Mnich włożył ostrze do górskiego strumienia i ucieszony rzekł, – że nic tak nie oczyści miecza jak rwący górski potoczek. Od strony, z której przyszli samuraje nadszedł chłopiec, który terminował u Mnicha. Widział, jak w góry wspina się cała banda roninów wraz z jakimś samurajem. Zapewne Ashitaka wynajął ścigających Nosake bandytów i będzie dążył do starcia. Kamiro stwierdził, że nie może stanąć otwarcie naprzeciw namiestnika Żurawi – samuraje postanowili zejść drugim zboczem góry.


Problemy "techniczne" i ich rozwiązanie


Była to druga sesja wprowadzająca. Najbardziej istotnym elementem było dla mnie pokazanie fanatycznego Żurawia i myślę, ze wystarczająco go nie polubili. Graczy także bawiło rozwiązywanie zagadek Ślepego Mnicha, ponieważ do dziś je czasem wypominają. One były w sumie dość proste i oczywiście pozwoliłem im próbować rozwiązywać zagadki za pomocą testu, choć nikt tego nie zrobił.

Prześlij komentarz