czwartek, 16 kwietnia 2009

Kingdom Key: Komuniści i Trolle - sesja 2

Docieramy do pogranicznego miasteczka, w którym ludzie byli trochę przybici. Udajemy się do domu Komisarza, którym okazuje się być ojcem dziewczyny, którą uratowałem – Nadii. Po rozmowie i wyjaśnieniu co się stało po drodze ojciec Nadii ugaszcza nas i obiecuje wspomóc wyprawę, zapewniając karocę i dodatkowe zasoby na podróż. Zaprasza nas na kolację. Odprowadzam Nadię do jej kwatery i spędzam z nią przyjemne chwile.

Podczas kolacji rozmowę przerywa jakiś służący Komisarza i informuje go o kłopotach w kopalni kryształów. Chciałem od ojca Nadii wyciągnąć informację na temat wydarzeń w kopalni, ale nie chciał o tym rozmawiać. Postanowiłem rozwiązać mu język upijając go, jednak osiągnąłem zupełnie inny efekt. Wódka rozwiązała mi język i pochwaliłem się swoimi przejściami z jego córką w sypialni, co spowodowało jego wściekłość. Powiedział też, że nic ponad karocy nie dostaniemy. Ale resztę zapasów będziemy musieli załatwić sobie na własną rękę.

Następnego dnia, rankiem, po załatwieniu powożącego wyruszamy na północ, z zamiarem jednak odwiedzenia kopalni. Chciałem też przekazać list dla Nadii, jednak służący Komisarza odmówił pomocy. Postanowiłem więc oddać list samodzielnie, ale strażnicy przed domem komisarza skutecznie mnie odwiedli od tego zamiaru, grożąc użyciem broni. Musiałem wyruszyć bez pożegnania.
Prześlij komentarz