czwartek, 16 kwietnia 2009

Kingdom Key: Komuniści i Trolle - sesja 3

Karoca jechała powolnym tempem na północ, a my korzystając z kamuflażu jaki zapewnił nam dżin mgły przywołany przez elfa, wymykamy się z pojazdu. Nie docieramy jednak dość daleko i okazuje się, że prawie weszliśmy na niewielką armię trolli maszerujących w kierunku miasta. Byliśmy bezpieczni, bo znajdowaliśmy się w ukryciu, niedostrzeżeni przez trolli. Podjęliśmy decyzję o porzuceniu zamiaru odwiedzenia kopalni i postanowiliśmy ostrzec mieszkańców miasteczka.

Biegiem ruszyliśmy przez lasy gdzie napotkaliśmy kilku pracujących drwali, gdy tylko usłyszeli nasze krzyki o trollach, w większości uciekli. Został jeden, który chciał walczyć, wspomniał coś o utraconej rodzinie przez trolle. Chciałem go powstrzymać ale cisnął mną o drzewo i straciłem przytomność.

Odzyskałem przytomność podczas podróży od miasta. Drwala ostatecznie udało się przekonać, by odłożył swoją zemstę na później. W mieście powstała panika. W tym momencie dałem jeden wybuchowy eliksir Rasputinowi, a sam udałem się w kierunku domu Komisarza. Elf zaczął nawoływać ludzi do walki i organizowania obrony. Ja dostrzegłem przed domem, rozkazującego swoim ludziom, Komisarza. Potwierdziłem ostrzeżenie o trollach i korzystając z zamieszania wślizgnąłem się do jego domu – chciałem udać się do Nadii. Gdzieś w oddali usłyszałem wybuch – znaczy, że Rasputin podjął już radykalne działania i trzeba było się pospieszyć. Odnalazłem Nadię i jej pokojówkę zaniepokojone działaniami w mieście. Nadia zemdlała ale z pokojówką doprowadziliśmy ją do porządku. Kobiety przebrały się w wygodniejsze stroje i ruszyliśmy w kierunku niewielkiego warsztatu, wskazanego przez Nadię, należącego do Komisarza, gdzie mogłem uzupełnić swoje alchemiczne zasoby.
Prześlij komentarz