sobota, 23 maja 2009

Capes: Marvel Universe

Scena 7

Evolution, Fang, Bobby w kilku postaciach:P, Spider-boy, Giant, Ninja, Kapitan O'Hara

Gdzieś w jednym z budynków wysoko nad miastem Fang ubiera swój lateksowy kostium. Kończy zakładając maskę na twarz.

Kilka chwil później jest już kilkadziesiąt metrów pod ziemią, głęboko pod miastem, pod szkieletem dinozaura i pod kanalizacją. Już zamierza zajrzeć, przez kratkę wentylacyjną, na pokój pod siebie ale napotyka Spider-boya. Zdziwiona jego obecnością próbuje go wypytać skąd się tu wziął. Ten twierdzi, że ma wielu przyjaciół i jeden z nich wskazał mu miejsce, gdzie powinien się udać, żeby zakończyć te szalone eksperymenty. Rozmowę przerywa pojawienie się oddziału ninja i odciągniecie pajączka od catgirl.

W innej części laboratorium Evolution knuje swoje mroczne plany. Prowadzać swój tajemniczy eksperyment dostaje informację, że do kompleksu dostali się nieproszeni goście. Kontaktuje się ze swoim oddziałem, z którym walczy Spider i ewoluuje szefa ninjasów – staje się większy, silniejszy etc.

W innej części laboratorium rozszalały potwór Giant zaczyna rozpieprzać swój dawny dom. Zrywa drzwi i ściany, czuje się pełny złości, bo przestał być potrzeby swojej twórczyni. Nie tak daleko od niego, do akcji wpada kapitan policji ze swoim oddziałem, z zamiarem aresztowania Evolution. Napotykają jednak na Gianta, ninjasów i morloki Evolution.

W międzyczasie wielka mutatorka, próbuje dokonać swojej najlepszej mutacji – w pojemniku mutacyjnym znajduje się, jeszcze walczący ze swoją naturą, Bobby. Laboratorium jest powoli zagrożone, pobór mocy, potrzebny do stworzenia mutacji jest tak wielki, że laboratorium nie wyrabia.

Fang rozszarpuje wodza ninjasów, jakby doskonale wiedziała jak to robić. Spider kończy walkę rozwalając pozostałych. Fang dowiaduje się o swoim pochodzeniu, że to jest jej dom a Evolution jest najprawdopodobniej jej twórczynią – w pewien sposób matką. Potwierdzają to przebłyski w pamięci catgirl, która przypomina sobie czasy kiedy była jeszcze malutka a Evolution drapała ją jednym palcem po bródce i szyjce, tak jak się drapie małe kotki. Pamięta również pomieszczenie, w którym ją ćwiczono, wrzucając ninjasów, którzy w czymś zawinili, nawet w tym, że byli najsłabsi.

Ruszają we dwójkę w dalszą część korytarza, skąd dochodzą ich odgłosy walki. Stają naprzeciw Gianta i Spider rzuca w niego drzwiami. Zaczyna się jedne wielki chaos w korytarzu, Kapitan ucieka za Fang a catgirl dopinguje walczącego herosa.

Chwilę później zostają na placu Spider i Giant – wykończeni walką, ranni w wielu miejscach, jednak Giant przyjął na siebie zbyt dużo. Upada na ziemię, pod stopy Spidera co widzi w ekranach zachwycająca się swoim Nowym Bobbym – Evolution.. Gianta podsumowuje jedynie słowami – bezużyteczny śmieć. Zmutowany Bobby okazuje się być właśnie w kimś rodzaju wielkiego pająka, który potrafi ewoluować w miarę potrzeby – rusza dokończyć dzieło nieudacznika Gianta.

Laboratorium jednak nie wytrzymuje narodzin nowego mutanta, zaczyna pękać, eksplodować w pewnych miejscach i jakieś podobne do lawy płyny zaczynają zalewać niektóre korytarze. Współpracownicy Evolution zarządzają ewakuację, jednak kobieta wyciąga spluwę i rozstrzeliwuje tchórzy – chce koniecznie oglądać swoje dzieło w akcji.

Bobby napotyka ścianę pajęczyny na swojej drodze, próbuje po niej przejść, a gdy to jest nieskuteczne w pewnym momencie rozpuszcza ją kwasem. Rozpoczyna się walka – Fang i Spider kończą wlepieni w ścianę pajęczyn Spider-boya. Kapitan próbuje strzelać do wroga i pewnie to by były jej ostatnie strzały w życiu gdyby nie to, że pęka korytarz rozdzielając ich. Potwór zostaje zanurzony w lawie. Spider, Fang i policjantka ratują się ucieczką z eksplodującego laboratorium, w kierunku jednej z wind. Ta wyrzuca ich poprzez kanalizację na strumieniu lawy na ulicę Nowego Jorku. Charakterystyczny dzwonek oznajmia otwarcie drzwi windy. Fang cieszy się z uratowania miasta, ale w innych częściach miasta, w powietrze wylatują kolejne klapy od kanałów.

And then...

Głęboko, głęboko pod Nowym Jorkiem, Evolution wstrzykuje sobie najsilniejszą dawkę mutagenu. Zaciska dłoń i uśmiecha się złowieszczo mimo że jej pokój i ją zalewa lawa.
Prześlij komentarz