poniedziałek, 4 maja 2009

Kingdom Key: Komuniści i Trolle - sesja 5

Gdy wracaliśmy do miasta, ostrzelano nas – zapewne przypadkowo biorąc za wrogów. Rozproszyliśmy się, ale niewiele to pomogło. Poczęstowałem służącą Nadii jednym z moich eliksirów szybkości – żeby zdołała się przedrzeć i powiadomić, że strzelają nie do tych co trzeba.

W końcu dotarliśmy przed Komisarza i mimo że strasznie mu nie pasowało, że zadaję się z jego córką, to wysłuchał naszych informacji o zbliżającym się zagrożeniu ze strony trolli. Nadia zajęła się służącą, która przeżywała skutki uboczne eliksiru, cóż, był robiony w pośpiechu, więc skutki musiały wystąpić. Opowiedzieliśmy mu z istotnymi szczegółami przebieg naszej partyzanckiej walki. Udzielił nam wsparcia w postaci trzech ludzi, których wyprosił elf, oraz kilku granatów.

Rasputin wypuścił psa zwiadowce, żeby rozeznać teren i wyczaić najlepsze dogodne podejście do trolli. Fazzanir wyszedł za nimi wraz z uwolnionymi uprzednio ludźmi.

Rasputin pozbył się patrolu trolli, ale niestety udało się im zwrócić uwagę trolli. Rasputin rozdzielił się ze swoimi ludźmi, zastawili pułapkę i obrzucili trolli granatami. Zginął przy tym szaman trolii, który był bardzo groźnym przeciwnikiem. Elf wysłał kilku swoich ludzi na flanki wroga. Doszło do regularnego, krwawego starcia, a elf przywołał dżina przenoszenia chcąc wynieść ostatnią maszynę oblężniczą. Ludzie ginęli z poświęceniem, jednak trolle okazywały się twardsze. W pewnym momencie elf został uprowadzony przez jednego z wojowników trolli. Rasputin jednak szybko uwolnił towarzysza. Przywołał dżina strachu, ten przestraszył trochę trolli, jednak został rozszarpany przez trolle. Elf postanowił sztachnąć się kryształem i uciec.

Rasputin wrócił na woda trolli, doszło do walki, ale sarmata postanowił uciec. Wódz podczas ucieczki połamał mu nogi. Już miał zadać ostatni cios, ale Rasputin złapał drugi oddech i ostatkiem sił zadźgał przywódce trolli.
Prześlij komentarz