środa, 15 lipca 2009

Exalted #2

Oswobodzeni na poprzedniej sesji niewolnicy odeszli w swoim kierunku, okazując niezadowolenie, że do ich uwolnienia przyczyniła się banda demonów. Przy Blooderdzie została tylko garstka barbarzyńców pochodząca z jego wioski. Niemal w tym samym momencie do Knife przyleciała jaskółka i Solar bez słowa odleciał w kierunku wioski swojego mentora opuszczając bohaterów.

Bohaterowie wraz z przyjaciółmi Lunara spędzili noc przy ognisku, w cieniu posągów i wysłuchali historii najstarszego z nich, o duchach lasu i wielkim wilczym bogu, który to podobno opiekuje się plemieniem.

Następnego dnia wszyscy postanawiali wybrać się w stronę rzeki, do miasteczka portowego gdzie chcieli wynająć łódź, która zawiozłaby ich w górę rzeki. Postanowili zaatakować na warownie wspomnianego wcześniej DB – podwładnego samego Waterfall Liona.

W pewnym momencie bohaterowie zorientowali się, że są śledzeni. Bloodred schował się w cieniu i zaskoczył śledzącą ich kobietę, pojawiając się tuż za jej plecami. Phoenix zauważył, że sięgała już po jakąś kapsułkę, pewnie z trucizną, więc wytrącił jej ją do studzienki kanalizacyjnej. Kobieta uparcie wyzywa ich od anathemy, więc zaraz po uzyskaniu informacji, że pochodzi od Wyld Hunta zakneblowali ją i okrytą w płaszcz z kapturem zamierzali przetransportować w kierunku łodzi.

Napotkali jednak ponad dwudziestoosobowy konny oddział z przywódcą i siedzącym obok niego DB – Wind Spiderem. Dowódca żołnierzy chciał wygnać bohaterów wioski, co doprowadziło do kłótni z DB, który miał jeden cel – zabić ściganych. Wolf chciał przenieść walkę poza miasteczko, Phoenix natomiast przegonić ludzi. Wind Spider zaczął już jednak odpalać swoje charmy, bo zamierzał walczyć nie zważając na okoliczności.

Phoenix rzucił się w kierunku wody i próbował rozgrzanym do czerwoności mieczem - poprzez zanurzenie go w wodzie przywołać mgłę - która przeszkodziłaby jego wrogom. Wind widząc to krzyknął i z wody niespodziewanie wyskoczyło kilkunastu mnichów, którzy zaczęli okładać Phoenixa.

Wind Spider odrzucił huraganem szefa rycerzy – przywołując widmowego smoka, wykonując kata, wybijając się w powietrze, a następnie uderzył w Phoenixa kopnięciem, spotęgowanym siłą huraganu. Solar potoczył się po wodzie i wbił w burtę przepływającej łodzi. Następnie DB strzelił błyskawicą ukształtowaną w pysk smoka., ale Solar wygrzebał się ze tonącego statku i uciekł po wodzie z linii strzału.

Lunar przechodząc przemianę w biegu rzucił się na molo na którym stał strzelający piorunami DB, ten jednak uniknał ciosu wyskakując pionowo w górę. Bloodred wylądował na molo i potężnie się wybił(przy okazji niszcząc doszczętnie molo) i doganił lecącego w górę DB. Wykonując w powietrzu salto w tył kopniakiem strącił DB prosto w budynek portowy. Ponawiając atak wilkołak nadział się na potężny hadouken co odrzuciło go na środek placu. Wolf przystąpił do kolejnego ataku kłapiąc kłami w kierunku gardła wroga trzykrotnie, jednak tylko ostatni atak sięgł wroga, niewiele mu jednak czyniąc.

Phoenix rzucił swoim mieczem w kierunku DB, ten jednak złapał go w locie i przekierował z siłą wiatru kierując do właściciela – co postkutkowało tym, że Solar został przebity własną kataną. Zmarł kilka chwil potem.

Przywódca rycerzy z którymi przybył DB rozkazał rozstrzelać walczących ponieważ stwierdził, że są zagrożeniem dla miasteczka. Pojawili się łucznicy i ostrzelali obie walczące postaci, Lunar zakrył się tarczą z przerobionych beczek, którą wykonał za pomocą charmu. Wind odgonił strzały wichrem. Część strzał przebiła jednak tarcze wilkołaka i wbiła się w jego sierść. Wind Spider podniósł niepołamane strzały wiatrem z ziemi i rzucił w kierunku wilka i łuczników. Wilk pobiegł z niesamowitą szybkością w stronę łuczników, ale i tak oberwał mocno i padł na ziemię udając nieprzytomnego.
Prześlij komentarz