wtorek, 8 września 2009

L5R3ER: Four Winds Era #3

Scena 1 - Przygotowania do bitwy

Samuraje, tuż o poranku, zastanawiają się co robić dalej. Chłop Hou prosi czcigodnych samurajów o rozważenie nieopuszczania wioski, ponieważ gdy zostaną bez obstawy samurajów, bandyci mogą ją zaatakować i spalić domy. Mówi o kolejnej sprawie, ponieważ chłopi idą w pole, by przygotować je pod uprawę, Hou obawia się, że bandyci mogą najechać i zabić kilku pracujących dla wywołania paniki. Samuraje ignorują prośby i biadolenia Hou i wypytują o jakieś charakterystyczne miejsca znajdujące się w okolicy. Gdy jednym z nich okazuje się być pobliska świątynia na wzniesieniu, opuszczona od Wojny Duchów, biorą ją na cel jako siedzibę bandytów.

Ale jeszcze przed wyprawą Żurawie wpadają na pomysł, aby jeden z chłopów poszedł do pomoc do pana tych ziem, on powinien przysłać kilku ashigaru do pomocy i obrony wioski. Gdy Hou mówi, że pan tych ziem nie słucha ich, Gotoru postanawia napisać list, na który pan ziem powinien zareagować, w końcu jest pisany przez innego samuraja, a nie chłopa. Gdy samuraje dowiadują się, że chłop powinien wrócić z posiłkami lub bez koło południa - postawiają jednak zaczekać w wiosce.

Takeshi pomaga trochę zorganizować chłopów, którzy zostali w wiosce do choć chwilowej obrony przed napadem. Gdy koło południa chłop wysłany po posiłki nie wraca, Takeshi postanawia zagrać na flecie i zaprosić tym bandytów do wioski.

W między czasie Masaru postanawia pozwiedzać okolicę wioski i znajduje w lesie miejsce, z którego bandyci prawdopodobnie obserwują wioskę. Wraca powiedzieć o tym swoim towarzyszom.

Scena 2 - Potyczka w lesie

Z północnej strony wioski, spomiędzy drzew wyłania się piątka bandytów. Po poniszczonych ubrań widać, że to ronini z klanu Lwa. Ich przywódca, Ushio trzyma uciętą głowę wieśniaka, rzuca ją na środek wioski wywołując przerażenie chłopów. Żurawie ruszają do boju wskakując na konie. Masaru sięga po łuk, ale ronini wycofują się do bambusowego lasu. Rozpoczyna się walka w lesie. Podczas szarży po potężnym ciosie jednego z bandytów pierwszy upada Masaru. W pewnym momencie dwóch roninów, pod groźbą dobicia Masaru żąda zaprzestania walki, jednak pozostała dwójka samurajów walczy do końca. Walka skończyłaby się tragicznie, gdyby nie cios Takeshiego który powala na ziemie Ushio - przywódce roninów. Pozostali uciekają, dwóch w kierunku wioski, a dwóch w kierunku lasu. Jeden z nich ginie od celnego rzutu Gotoru. Takeshi odgrywa na flecie melodię pokonanemu Ushio. Następnie ścina mu głowę.

Scena 3 - Pan tych ziem

Gotoru ściga bandytów, którzy uciekają w kierunku wioski. gdy tylko wybiega na plac okazuje się, że jest już tam kilku ludzi z klanu Żurawia - dwóch konnych oraz czwórka ashigaru. Wykończyli właśnie uciekających bandytów.

Na koniach siedzą - starszy, grubawy Żuraw z rodziny Doji, oraz sporo młodszy Kakita - z odsłoniętym ramieniem. Żądają od Gotoru wyjaśnienia sytuacji. Doji okazuje się właśnie być panem tych ziem. Kakita cały czas próbuje sprowokować Daidoji czepiając się każdego słowa. Gdy Gotoru chce wrócić do swoich towarzyszy, Doji wysyła tam swoich ashigaru a jemu każe pozostać.

W chwile później dwójka z ashigaru wynosi z lasu rannego Masaru, a wraz z nimi wychodzą Takeshi i eta trzymający głowę Ushio. Takeshi wyjaśnia panu Doji, że zostali wysłani przez panią Otomo Haruki i Kakita Noritoshiego, żeby odnaleźć bandytów, którzy gnębią te ziemię. Doji był trochę oburzony, że walka odbyła się w pobliżu wioski i mogła mieć negatywny wpływ na pracę chłopów, ale koniec końców kazał pozdrowić Noritoshiego.

Z jednego budynku wyleciała jeszcze Uchi - córka Hou, która Takeshi obiecał zabrać z wioski. Stanęła jak wryta gdy tylko dojrzała szermierza pana Doji - młodego Kakite. Najwidoczniej coś ją z nim łączyło. Gdy tylko Takeshi chciał ją zabrać - Kakita przeciwstawił się i zbyt mocno powiedział, że jej miejsce jest w tej gównianej wiosce. Takeshi chcąc ją zabrać wyzwał na pojedynek Kakitę a następnie pokonał.

Gdy tylko odwrócił się w stronę pana tych ziem - dojrzał, że Uchi sięgała po schowany za plecami nóż i chciała nim ugodzić pokonanego Kakitę. Takeshi jednak zagrał na flecie pochłaniając uwagę wszystkich, a tym samym wytrącił dziewczynę ze złowrogiego czynu. Nikt poza nim, nie zauważył co zamierzała. Wszyscy rozstali się pokojowo, bez dalszego rozlewu krwi.

Wieczorem docierają do Akademi Kakita u podnóży Shiro sano Kakita.

Uwagi:

Sesja była dla mnie średnia, ale to pewnie przez mój humor i rozkojarzenie. Nie wiem jak gracze, mam nadzieję, że chociaż nie uznają czasu poświęconego sesji za straconego:)

Typowi bandyci są niesamowicie morderczy, wiele mocniejsi niż typowi bushi. Boli brak zasad np. do strzelania przez przeszkody - chociaż być może i są, ale nie mogłem ich znaleźć w sensownym miejscu. To mnie nie dziwi bo podręcznik jest strasznie chaotyczny. Żałuje, że nie jest pisany z precyzją WotC.

Najbardziej boli mnie rozpisywanie enpeców, jak się tworzy postaci graczy to fajna zabawa - bonusik stąd, bonusik stamtąd itp. Przy tworzeniu enpeców na jedne strzał to trochę męczy. Zawsze można wziąć typowych bandytów i wyciąć drużynę;)
Prześlij komentarz