piątek, 11 września 2009

Mouse Guard #3

Tura MG

Następnego dnia, po powrocie myszy do Wildseat, tuż po obfitym śniadaniu, księżna kolejny raz poprosiła mysią straż o wielką przysługę. Na podstawie posiadanych informacji o sojuszach, które zawiązuje Dark Water, wywnioskowała, że miasto potrzebuje militarnego wzmocnienia. Pierwszym krokiem będzie nabycie surowców do budowy uzbrojenia z Ironwood. Trzeba dostarczyć list do burmistrza Ironwood, żeby odżył znów szlak handlowy, a że teren jest niebezpieczny a dodatkowo stosunki między Wildeat a Ironwood nie najlepiej się układają, najlepiej będzie jak list dostarczą to mysi strażnicy. Księżna na samo wspomnienie tego wychodzi. List przekazuje już strażnikom przez gwardzistę.

Flick zabiera list, obiecując go dostarczyć, Aengus postanawia zaprowadzić drużynę najkrótsza drogą, a Connor zastanawia się nad tajemnicą złych stosunków między Wildseat a Ironwood.

Ciepłym wiosennym przedpołudniem, mysia straż opuściła Wildseat. Chwile podróżowali przez las, by po chwili wkroczyć na skalisty teren. Aengus prowadzi niezbyt bezpiecznym ale stromym podejściem więc podróż uległa znacznemu skróceniu.

Wieczorem myszy wyszły wprost na pracujące myszy, a w oddali był już widać Ironwood, miasteczko niemal wciśnięte w skałę. Zabił dzwon, oznajmiający koniec pracy. Jeden ze strażników rozpoznaje mysią straż i zaprasza do środka. Mysia straż spotyka Folkera - wysłannika burmistrza. Prowadzi ich do gospody gdzie mogą się zatrzymać. Myszy proszą o widzenie z burmistrzem, ponieważ mają do przekazania list. Folker obiecuje załatwić spotkanie i udaje się do burmistrza. Wraca po dłuższej chwili i mówi, że burmistrz się z nimi zobaczy ale o poranku bo teraz jest zajęty. Myszy mocno naciskają, toteż jego sekretarz ponownie się udaje i wraca z pozytywną odpowiedzią.

Myszy udają się późnym wieczorem do burmistrza. Ten odmawia przyjęcia listu, twierdzi, że nie wszystko wiemy o księżnej Wildseat, ale pomimo to, ma dość pozytywne nastawienie do mysiej straży. Myszy udają się na spoczynek.

Tura Graczy


Podenerwowany już od dłuższego czasu Flick uspokaja się, siedząc w oknie, spoglądając w gwiazdy i wspominając swoje ukochane Lockhaven. Aengus z Connorem spacerują po mieście, jako anonimowe myszy próbując zasięgnąć informacji. Okazuje się, że między Ironwood a Wildseat jest źle, od czasu kiedy Wildseat nie przysłało zapasów, to i Ironwood odmówiło surowców. Niektórzy wiedzą że Wildseat nie miało zapasów, ze względu na pewne problemy, ale większość uważa ze zrobili to specjalnie.

Rankiem mysia straż, za pomysłem Connora idzie ponownie przekonywać burmistrza. Connor usprawiedliwia Wildseat, że mieli problemy z własnymi zasobami, i dlatego nie wysyłali innym, a Flic popiera to dowodem znalezionym kilka dni temu na polach osady. Strażnicy obiecują pomoc także przy problemach w kopalni. Burmistrz docenia straż, ale ciągle coś ma do księżnej Wildseat. W kulminacyjnym momencie burmistrz zamierzał coś dodać, ale rozwalający się wagonik poniżej mieszkania zagłusza jego słowa. Connor wspomina, że być może w wiosce są jacyś szpiedzy. Burmistrz w końcu poddaje się argumentom strażników i przyjmuje list odnawiając kontakty.
Prześlij komentarz