poniedziałek, 2 listopada 2009

L5K - część 1

Na ziemiach Jednorożców, Shinjo Naota uczy młodych Jednorożców jazdy konnej. Niezbyt przychylnie patrzy na dziewczynki, których nie chce nauczać, ze względu, że jego młoda małżonka spadła po upadku z konia i zmarła. Od tamtej pory Naota został sam z kilkuletnią córką. Cały czas się zastanawia, nad wyborem przyszłej szkoły dla córki, być może szkoły innego klanu. Obawia się, żeby Sakura nie skończyła jak jej matka.

Późnym latem do Shinjo Naoty dociera list - przywieziony przez cesarskich kurierów. Nadawcą jest sam Szmaragdowy Namiestnik - Isawa Ikeba - i w liście zaprasza na ziemie klanu Feniksa, na urodziny bratanicy które odbędą się z początkiem roku. Przychodzą też kolejne listy - tym razem są to papiery podróżne, uprawniające na przejazd przez ziemię Lwa i ziemie Żurawi. Sam Hatamoto przesyła gratulację oraz umożliwia zdobycie rzeczy, które będą nam potrzebne. Shinjo prosi jedynie o złotą, gaijinską figurkę jednorożca, jako prezent dla bratanicy Szmaragdowego Namiestnika.

Podróż przez ziemię Lwa przebiegała spokojnie, oprócz częstych kontroli papierów i tożsamości skrupulatnych Lwów, nic nie zakłócało podróży.

Na ziemiach klanu Żurawia jednak zaczęły się ulewne deszcze. Droga często się plątała i Shinjo nieraz musiał trochę nadłożyć drogi, żeby wrócić na właściwą ścieżkę.

Pewnego wieczoru Naota dociera na szlak prowadzący do małej zabiedzonej wioski. Na drodze dostrzega ogromnego podróżującego samuraja, w barwach klanu Smoka. Shinjo schodzi z konia i podchodzi psiocząc na pogodę i przedstawia się po uprzejmym powitaniu. Postanawiają we dwójkę znaleźć jakiś nocleg w domu sołtysa wioski. Kiedy sołtys usuwa się z domu zajmują budynek i po posiłku przygotowanym przez rodzinę sołtysa Jednorożec i Smok zasiadają przy wspólnej herbacie. Okazuje się, że i Mirumoto podróżuje na ziemie Feniksa, w odpowiedzi na to samo zaproszenie, które dostał Naota. Postanawiają więc dalej podróżować razem, ale dopiero jak pogoda się poprawi. Zostają najbliższe dwa dni w domu sołtysa.
Podczas jednego z tych dni, Smok wraca do budynku i oznajmia, że znalazł coś dziwnego przy granicy wioski z lasem. Znalazł jakieś dziwne ślady oraz kawałek dość charakterystycznego materiału, który z pewnością nie należał do wieśniaków.

Idąc tym tropem Smok i Jednorożec odkrywają, że w ziemi między drzewami coś zostało zakopane. Shinjo wraca do wioski i nakazuje sołtysowi zorganizować dwóch ludzi z łopatami. Chłopi idą, dość niechętnie, więc Shinjo ich pogania i zapędza do roboty przy odkopywaniu. Zaczęło się powoli ściemniać, więc Naota ponownie wraca do wioski i przyprowadza ze sobą sołtysa wraz z lampionem.

W ramach odkopywania znaleziska wieśniacy zaczynają panikować coraz bardziej. Gdy w dziurze widać już skrawki kimona, w barwach Lwa oraz bucha z niej nieprzyjemny smród - zaczynają wrzeszczeć i uciekać. Smok łapie dwóch w swoje ręce a Shinjo podcina nogi sołtysa. Gdy sołtys próbuje się zerwać czuje na karku dotyk chłodnego miecza Naoty. Gdy zaczyna się drzeć Shinjo ogłusza go.

W wiosce słychać jakieś poruszenie. Shinjo przywołuje konia gwizdaniem ale ten nie przybywa. Smok próbuje jeszcze odpalić lampiona, którego upuścił sołtys, ale nie udaje mu się to. Naota go odpala i wlecze sołtysa do wioski ale trochę ją obchodząc. Smok pewnym krokiem rusza w kierunku wioski. Gdy wieśniacy do niego strzelają niecelnie z łuku, dopada łucznika i ścina go kataną.

Dwóch wieśniaków, wyposażanych w broń zabraną z konia Jednorożca chce walczyć z Naotą. Ale ten z łatwością ich zabija i odbiera swoją broń.

Chwilę później odbywa się przesłuchanie w domu sołtysa. Wieśniak przyprowadzony przez Smoka nie był zbyt rozmowny, ale sołtysa udało się namówić do rozmowy. Najpierw trzeba było go ocucić wylewając zimną zupę na twarz oraz doprowadzić do porządku celnym plaskaczem. Shinjo obiecał, że jeśli opowie co tu się działo i dlaczego samuraj jest zagrzebany w lesie, zginie tylko on. Jeżeli nie, to Shinjo i Mirumoto wytną całą wioskę, bo taka jest kara za zamordowanie samuraja. Samuraje dowiadują się, że do wioski przybył Lew niedawno, ale i także ktoś kto wyglądał jak ronin. Ronin odszedł w stronę ziem Feniksa. Resztę zdań sołtys strasznie wybełkotał. Kiedy tylko przestał być rozumiany Shinjo wypełnił przysięgę i jednym pchnięciem przebił brzuch sołtysa.

Samuraje przenocowali w innym budynku. Nad ranem wyruszyli w dalsza drogę.

Następnie dotarli do otoczonego murami bogatego miasta Żurawi o nazwie Miasto Pięknych Słów i Okrutnych Czynów, którego namiestnikiem jest Kakita Ishimaru. Miasto stanowiło istotny punkt na szlakach handlowych. Po zatrzymaniu się w średniej jakości gospodzie Naota zaczął się rozglądać za innymi Jednorożcami. Odnalazł sklep prowadzony przez jednego z nich - Shinjo Masaki.

Podczas rozmowy wyszło, że Shinjo Masaki ma dobre układy w mieście i jest w stanie załatwić miejsce na zamieszkanie nawet w zamku samego Kakita Ishamaru. Potrzebował na to kilku dni. Naota kupił prezencik - figurkę Żurawia - z jego sklepu, ale również obiecał, że wraz ze Smokiem, będą eskorta Masakiego na ziemie Feniksa - gdyż też tam się wybiera.

Niedługo po tym, przybł orszak w towarzystwie kobiety-dwórki Doji Minako, wraz z samurajami. Zaprosili samurajów do zamku, gdzie otrzymali godne ich komnaty. Wręczono im także zaproszenie na przyjęcie, które odbędzie się za tydzień.Pożegnawszy się z Masakim ruszyli do zamku.

Gdy już się rozgościli, pan Ichiro wezwał ich na rozmowę do siebie. Tam Naota opowiedział historię wioski, w której został zamordowany samuraj, i prosił, żeby się tym zająć. Ichiro oburzony sytuacją zajął się tym niemal od razu i posłał swoich yoriki.
Prześlij komentarz