Ze względu na to, że następne sesja odbędzie się niewiadomo kiedy wrzucam podsumowanie pierwszej części epizodu pierwszego X-ville (X-men na mechanice Smallville), żeby nam się nie rozmyło za bardzo.
Leads:
Ororo „Storm” Munroe
Anna Marie „Rogue” Raven
James „Wolverine” Howwlet Logan
Features:
Charles „Profesor X” Xavier
Eric „Magneto” Lehnsherr
Remy Etienne „Gambit” LeBaue
Victor „Sabretooth” Creed
Rok temu.
Ośrodek Wojskowy w zaśnieżonych górach, gdzieś w Kanadzie. Wstrząsają nim eksplozje, które płoszą okoliczne zwierzęta. Chwilę później, na tle wybuchu, Sabretooth niesie nieprzytomną postać – Wolverine’a.
Czasy obecne.
Storm przyprowadza Rogue przed bramy Akademii dla Utalentowanych. Gdy stoją przed bramą w ogrodzeniu, prowadzącą na teren Szkoły, wjeżdża do niej Gambit który lekko trąca Rogue.
Gdy dziewczyny wchodzą do głównej rezydencji Xavier, Gambit oraz Wolverine oglądają na wielkiej plaźmie wywiad z tajemniczym Mr. Church. Jest nastawiony antymutancko i oświadcza, że podjął już kroki, żeby ludzie czuli się bezpiecznie i niezagrożeni ze strony mutantów.
Xavier wita Rogue i po krótkiej rozmowie prosi Storm, żeby zajęła się aklimatyzacją nowej. Okazuje się, że Wolvie zna tę dziewczynę. Podejściu dziewczyn, podczas rozmowy Xaviera z Loganem wychodzą na jaw obawy Profesora, że Magneto, po przemówieniu, Mr. Churcha może podjąć odważniejsze niż do tej pory kroki. W związku z tym Profesor X musi być pewny swoich dzieci. Logan zapewnia go o lojalności i zaufaniu względem Rogue.
Tymczasem w pokoju Storm. Rogue znajduje list, którym adresatka – Ororo – nie wykazuje większego zaufania, wobec czego Nowa czyta list miłosny od Gambita do Storm, a następnie wyrzuca do kosza na śmieci.
Chwilę późnej do Sali w której rozmawiają Profesor X i Logan wpada Sabretooth. Zainteresowany jest przybyciem Rogue i lekkim gnębieniem młodszego brata – Wolverine. Ten jednak nie reaguje na zaczepki Victora. Ze schodów zbiega Storm która przytula się do Sabretootha i woła na niego radośnie „wujku”. Ten, zniesmaczony, odstawia ją na bok i wkrótce wychodzi.
Rogue zaczęła zwiedzać Szkolę. Trafiła do biblioteki, gdzie zastała siedzącego przy komputerze Gambita. Chcąc zobaczyć co robi w bibliotece nawiązuje rozmowę a następnie próbuje się do jego komputera. Podczas szarpaniny rozsypują się szkice listów, które pisał do Ororo. Rogue zabiera jeden niedokończony list a Gambit wyłącza komputer, zbiera resztę i pospiesznie wychodzi z pomieszczenia.
Późnym wieczorem gdy Storm utylizuje śmieci ze swojego pokoju (w tym list od Gambita), widzi odjeżdżającego Gambita na swoim motorze.
Gdy dziewczyny układają się do snu do Rogue dzwoni Sabretooth i rozmawiają ze sobą. Po skończonej rozmowie obie decydują się na nocny wypad na hot-dogi. Po chwili dołączą do nich Wolverine.
Lądują w jednym z podrzędnych barów, gdzie „karki” oglądają mecze. W pewnym momencie puszczana jest powtórka programu z Mr. Churchem. W trakcie jego emisji jeden z podpitych „karków” głośno i wulgarnie popiera jego zdanie, za co obrywa hot-dogiem rzuconym przez Storm.
Stąd już niedaleko do bójki, która się wywiązała. Ale pechowo, w drzwiach staje stróż prawa. Logan wyjaśnia, że się tylko bronił, a napastnik i tak jest poszukiwany przez policje, o czym świadczy list gończy na drzwiach knajpy.
Storm próbuje się wymknąć, ale nieskutecznie. W tym momencie jeden z policjantów rozpoznaje ją jako notowaną i zostaje zakuta w kajdanki i zatrzymana do wyjaśnienia.
Podczas jazdy radiowozem Storm przywołuje burzę, która utrudnia jazdę policjantom i zmuszeni są zatrzymać na podziemnym parkingu.
Rogue i Wolverine docierają w to samo miejsce i Rogu paraliżuje policjantów i wyciągają Storm z radiowozu. Podczas całej akcji słyszą komunikat nadawany przez radio policyjne mówiący o tym, że znaleziono dwie ciężko pobite kobiety i uszkodzony motocykl, opisem pasujący do jednośladu Gambita.
To be conitinued…
3 komentarze:
Ho ho ho. Widzę, że gra idzie ładnie. Przez ciekawość spytam: jak sprawuje się system?
Na podstawie raportu zdaje się, że wspiera rozgrywkę, ale może dorzuciłbyś jakiś komentarz więcej? :)
Sulinis
Na razie się jej uczymy. Ogólnie jest dość prosta i wydaje się robić to co obiecuje. Jak dotąd więcej zabawy było przy tworzeniu postaci niż z samej gry. Jeszcze chyba nie do końca korzystamy z możliwości jakie daje.
Och, przy tworzeniu postaci zawsze jest więcej zabawy - w końcu nikt( tu: Mistrz Gry) nie zdąży zepsuć cudownego wymuskanego pomysłu ;).
Ciekawi mnie scena z Rouge, gdy czytała list miłosny - wiązała się z jakimiś rzutami? Ot, tak dla fanaberii się pytam, ponieważ zasady wydają się na tyle miodne, że ich wykorzystywanie jest radochą samą w sobie :D.
Sulinis
Prześlij komentarz