czwartek, 5 września 2013

FAE: Avengers Accelerated

Szybka gra zorganizowana w 30 minut - jeden z moich rekordów organizacji sesji. Postacie wzięte z tej strony. graczy zebrało się trzech i wybrali postaci: The Invincible Iron Man, The Mighty Thor i The Incredible Hulk. Graliśmy za pomocą roll20.net i Skype. Na szybko przypomniałem sobie zasady, przygotowałem prep wg. podręcznika (nie jest długi - trzeba wybrać bad guya z celem oraz sytuacje, której bohaterowie nie mogą zignorować).


W ten sposób pewnego pięknego dnia, w słonecznym Nowym Jorku, a konkretnie w obecnej siedzibie Avengers - Stark Tower, a właściwie Avengers Tower dwoje genialnych naukowców - Tony Stark i dr Bruce Banner - pracuje na jednym piętrze w technologicznym laboratorium nad lekarstwem na Hulka. Tymczasem z odległego Asgardu powraca Thor, który właśnie zmierza w kierunku Avengers Tower. Inni Avengers albo są w przestrzeni kosmicznej, w innym wymiarze, albo walczą na ulicach z superłotrami.
Naukowcy już prawie mieli osiągnąć ostateczny wynik - ale w tym momencie systemy komputerowe zaczęły padać jeden za drugim: błędy, bluescreeny, etc. Oczywiście osiągnięcie wyniku przerwały badania. Banner się wściekł, a jak Banner się wścieka jego rolę przejmuje Hulk - prawie cały sprzęt Starka w tym labie zostaje zniszczony przez zielone monstrum (wpuszczony compel). 


Stark uruchamia zabezpieczenia przeciwhulkowe - wdusza przycisk, ale z niewiadomych przyczyn nie wszystkie zabezpieczenia działają jak trzeba. Skutek jest taki, że Stark znajduje się w pomieszczeniu z rozszalałym Hulkiem, pancerne żaluzje zostają opuszczone i wielkie dodatkowe drzwi blokuję wyjście z pomieszczenia. Dodatkowo włączają się systemy obronne - ale na zewnątrz, zauważa to Thor kiedy działka obronne wieży zaczynają go namierzać. (porażka ale gracz wybrał sukces z kosztem).


Thor zamierzał szybko zniszczyć działka i udaje mu się to, ale niestety część zniszczonej ściany odrywa się od budynku i leci na pechową rodzinkę, która stoi na ulicy u stóp wieży. (remis - czyli sukces z komplikacją). Thor leci w dół i powstrzymuje ścianę przed spadnięciem na przechodniów. Zostaje jednak na ulicy przechwalając się i rozdając autografy (kolejny zaakceptowany compel).

Tymczasem Stark, zamknięty w pomieszczeniu z Hulkiem decyduje się wezwać ukrytą w ścianie zbroję. Zbroja się wysuwa, jednak za Hulkiem i trzeba się do niej przedostać. Hulk atakuje Starka, którego widzi jako zagrożenie (kolejny wpuszczony compel). Stark jednak wślizgiem przemyka pomiędzy nogami Hulka i widowiskowo wskakuje w zbroję Iron mana.. 



Iron man wypuszcza gaz, mający za zadanie osłabić Hulka, ten jednak próbuje niszczyć otwory gazowe, co mu przychodzi z trudem, ponieważ pomieszczenie jest zaciemnione przez intensywny gaz. Thor postanowił włączyć się do akcji, wleciał w budynek przebijając rzutem młota pancerne ściany. Na szczęście chwilę później Banner przejmuje kontrole nad Hulkiem i wdychając uwolniony gaz przemienia się na powrót w człowieka.

Banner wraz z Iron Manem i Thorem rozglądają się po pomieszczeniu oceniając zniszczenia. Zauważają jeden, jedyny ocalały monitor, wiszący dosłownie na kabelku, wciąż wyświetla obraz. Jest tam pasek postępu, gdzieś koło 90% i napisane "Przesyłanie danych". Banner rzuca się do resztek sprzętu, a Stark łączy z siecią Avengers Tower by włączyć dodatkowego Firewalla.

W tym momencie przerwaliśmy sesję bo było już dość późno.

Uwagi posesyjne:


Oczywiście jako, że była to szybko zorganizowana gra popełniłem parę drobnych błędów. Zupełnie zapomniałem, że MG też ma Fate Pointy w ilości równej liczbie graczy, jak również i to, że zużyte FP przechodzą do FP MG. A zastanawiałem się jak używać Aspektów przeciw graczom... Zupełnie mi to z głowy wyleciało.

Ogólnie sesja była dość krótka - trwała 2h, a pewnie coś koło 30 minut zajęło tłumaczenie podstaw mechaniki. Właściwie to była szkoleniowa sesja, gdzie w praktyce poznaliśmy FAE od strony mechanicznej. Zdecydowałem się wykorzystać gotowe postacie z dwóch powodów: lubię Marvela to raz, a dwa - nie wyobrażam sobie tworzenia postaci, omawiania mechaniki i gry w ciągu dwóch godzin - a chciałem na szybko przetestować FAE:)

Popytałem graczy po sesji o wrażania. I taki feedback otrzymałem:

  • Gracze narzekali trochę na zbyt wysoki poziom testów. Testy miały poziom od 3 do 5. Takie średnie 4 - jak teraz może faktycznie za wysoki poziom dawałem jak na superbohaterów - ale nieświadomie balansowałem sobie brak FP MG. Ale dzięki temu Fate Pointy były używane, jak trzeba - czyli często. Ale może faktycznie powinienem dawać niższe poziomy trudności następnym razem.... Zwłaszcza w grze o superbohaterach.
  • Gracze narzekali na to że zbyt często wrzucałem Compele - nie wiem czy to aż taki błąd, bez tego gra nie będzie miała takiego flowa jak powinna - tak mi się wydaje. 
  • Kolejny raz stwierdzono, że nie przygotowałem scenariusza:) Uzasadniłem, że FAE to przecież "ideal pickup roleplaying game" która pozwala grę "with only a few minutes of prep". Prep w podręczniku składa się z dwóch elementów: "A scenario needs two things: A bad guy with a goal, and a reason the PCs can’t ignore it." - a to miałem przygotowane. Jeden z graczy stwierdził że nie powinienem się zawsze tak ściśle trzymać podręcznika. I prowadzić bardziej narracyjnie - choć jak zapytałem o to jak się prowadzi bardziej narracyjnie to dostałem odpowiedź, że kazdy MG robi to inaczej. 
  • Jeden z graczy zapytał mnie czy gralibyśmy w ogóle sesje jakby gracz prowadzący Bannera/Hulka nie przyjąłby compela związanego z przemianą. Odpowiedziałem, że pewnie sesja poszłaby w inną stronę - czym potwierdziłem, że scenariusza nie miałem:) 
  • Jeden z graczy ocenił sesje takie 3 / 5, bo właściwe to była sesja ucząca mechaniki jak i właściwie jedna scena a nie sesja jako taka. 
Czy będzie kontynuacja? Nikt tego nie wie...
Prześlij komentarz